strona główna




2011-11-29 19:06:52

Trudne decyzje


Niestety nie ma lekko, kurs Franka...
Sprzedaliśmy dom niesttey tak, że został nam kredyt hioiteczny i jeden kredyt dodatkowo. Nie dostaliśy zniżi na szkołę.
Zaczynamy poważnie rozważać rozdzielenie rodziny i wyjazd Męża na jakiś czas do Niemiec, na pewną, legalną, dużo lepiej płatną pracę. Problem w tym, ze pracuję na zmiany.
Mogę jeszcze zabrać chłopców ze szkoły, co w przypadku Bartka będzie bardzo złą decyzją, w przypadku Kyby natomiast może perspektywwicznie lepszą, lecz na tę chwilę pewnie nie zauważyłbny plusów. Chciałby chodzić do skzoły, gdzie jego kolega, któy odszedł ze szkoły z zeszłym roku. Moglibyśmy tak zrobić, jednak ogarnąc to logistycznie, to nie są proste rzeczy. Natomiast do zrobienia.
Wolelibyśmy Kubę przenieść do skzoły pod blokiem, ale... Kazda decyzja będzie błędna. Pozostaje nam bulić, pisac na lewo prace, martwić się co na chleb. Naprawdę też nie umiemy oszczędzać, to znaczy już nam się wydaje, ze jest ok, więc np. jedziemy zwiedzić coś, wydajemy 100 zł, potem psuje się coś... Musimy zatem wyprzedzić przypadki. Naprawdę rozważamy wyjazd Meża na kilka miesięcy. Jak to wszystko pogodzić?
teściowa wściekła na nas, bo przeciez już miało być tak pięknie. Lecz nie jest. A ona myślała. Więc ja w sobie wściekam się na nią , ze tez nas załatwiła błędnymi decyzjami. Ale o tym się nie myśłi tak? A prawda jest taka, że znów prosimy ją o pożyczkę, która jużraz spłaciliśmy.
I teraz tak jak wracamy o 17, to zjeśc ,przypinować dzieci, lekcje, przeczytać uwagi.... Wszystko na wysokich obrotach. I myślę o tym Kubie, że ma 3 kolegów w klasie a żaden mu nie podpasował. Źle się zaczał odnosić do pani, odmawia robienia lekcji, zatyka uszy... pomijając fakt, że przeciez do qrwy nędzy, to pani powinna motywowac dzieci. W zerówce kUba był świergotek, dobre oceny itp. teraz stracił motywację a my wraz z nim.



skomentuj (1)